Freedom's just another word for nothin' left to lose

 

Główna                 

Co nowego?

Dyskografia

Teksty

Biografia

Big Brother

Ciekawostki

Motta

Ważne osoby

Idole

Książki

Zdjęcia

Moja mama
Janis

Raport

Mp3

Sznurki

Autorka

Forum

Księga Gości

Mail

 

Czyli ciekawe fakty o Janis ;-) Pochodzą z książki Ellis Amburn "Perła. Obsesje i namiętności Janis Joplin"

Port Arthur, Utwory, Sex, Rodzina, Inne

***

Dzieciom w Port Arthur (tam gdzie wychowała sie Janis) mówi się, że aby zobaczyć ducha Janis Joplin, trzeba pójść do ciemnego pokoju, trzy razy powiedzieć 'maruhuana', obrócić sie - a ujrzy się ją"  

***

Nie była lubiana w swoim mieście, nawet po śmierci i kiedy była sławna. "Port Arthur niigdy nie przebaczyło Janis tego, że publicznie krytykowała miasto i stan, nie pogodziło sie z jej stylem życia, nie lubi jej głosu i nienawidzi rock and rolla"

***

W miejsce zburzonego domu Janis chciano stworzyć ogród medytacji, gdzie przybywający fani mogliby usiąść pod drzewem i w spokoju oddać cześć zmarłej

***

Janis Lyn Joplin urodzila się o godz. 9:45, 19 stycznia 1943 roku, w szpitalu Świętej Maryi

***

"Jeszcze bardziej szokujące dla kolegów janis z Lamar były jej próby obrony jakichś portorykańskich ofiar przed dyskryminacją rasową. Jedna z jej koleżanek z akademika myślała, że Janis siedziała samotnie, śpiewając piosenkę pod nagranie, ale kiedy zainteresowała się tym bliżej, okazało się, że urządziła ona "strajk okupacyjny", pierwszy tego typu protest na terenie miasteczka akademickiego."

***

"na uroczystości z okazji ukończenia szkoły, na stadionie zebrało się ok 500 absolwentów. Była to typowa uroczystość tego rodzaju - wszyscy w togach, kwadratowych czapeczkach, i grano Pomp and Circumstance Elgara. - Janis wstała, gdy wyczytano jej nazwisko, widać było, że jest kompletnie zalana. Z trudem przeszła przez boisko, a potem przez scenę - pijana, na oczach połowy Port Arthur. Złamała wszelkie zasady tego miasta zgredów.

***

***

Wzmianka "dialing for dollars" (dzwonienie po dolary) w piosence "Mercedes Benz" pochodzi stąd, iż kiedyś nadawano program tv z telefonicznym udziałem widzów, w czasie którego można było wygrać kolorowe telewizory ("buy me a color tv"). Wszyscy to oglądali, gdyż w kazdym czasie mogli zadzwonić z tv do każdego i ogłosić go zwycięzcą.

***

"W czasie nagrywania "Tell Mama" powiedziala, że w wieku 14 lat wiedziała, że życie to miłość i seks."

***

Pewnego dnia Janis siedziała w nocy z paczką w Ghetcie, palili trawkę, pili wino. Kiedy wszyscy już wyszli albo "odpadli" ona zaśpiewała "I'll Drown in My Own Tears". Jeden z kolegów nagrał to. Później ukazalo się na jej longplayu "Janis", ale zmiksowali z dźwiękiem i oklaskami z kabaretu, żeby wyciszyć hałas w tle na taśmie, i wycięli jej śmiech i żarty po każdej piosence.

***

"Kozmic Blues" oznacza odmianę bluesa Janis. Sama tak sobie wymyśliła.

***

"W 1965r nagrała w San Francisco tśmę z "Dick Oxtot Jazz Band" i jestto rzadka i cenna pamiątka z tego, skądinąd tragicznego okresu. "Jadę nad rzekę Jordan - śpiewała Janis z towarzyszeniem dixielandowych muzyków jazzowych. - Jadę po to błogosławione zbawienie. Jadę, by chodzić i rozmawiać z Jezusem, jadę, by pochodzić i porozmawiać z Jezusem, gdy będę miała chandrę." W tej pieśni gospel jej głos brzmi przejrzyście i czysto, a pieszczotliwe wymawianie imienia Jezusa sugeruje, że szczątki życia duchowego pozostały w nej nawet po najbardziej ponurym okresie narkotyzowania się."

***

"W Mary Jane Janis przypomina Bessie Smith i znów towarzyszą jej muzycy dixielandowi. Pod koniec cudownego standardu Walk Right In jej głos przechodzi w przejmujący falset. Równie poruszająca jest w Black Mountain Blues. Te wykonania które można znaleźć na podwójnym albumie "Janis" wydanym przez wytwórnię Columbia. Wtedy w jej głosie było coś dzikiego, podobnie jak u Dylana, co złagodziła później, pod koniec swojej kariery, gdy wróciła do gatunku contry/folk w piosenkach Me and Bobby McGee oraz Mercedes Benz

***

"Przed odjazdem złożyła wizytę Powellowi St. Johnowi. - Wracam do San Francisco, człowieku. Mam tam już nagrane kontakty. Obiecali mi, że będę występować i grać mojš muzykę - powiedziała mu. Powell zaœpiewał Bye, Bye Baby - piosenkę, którš właœnie napisał, a ona powiedziała: - podoba mi się. Chcę sie tego nauczyć. Powell naucyzł jš akordów,a ona przepisała słowa." Jednak, kiedy Janis opublikowała tš piosenkę zapomniała o autorstwie Powella i przypisała jš sobie, co było dla niego przykre, ale nie wypominal jej tego - zbyt bardzo jš kochał.

***

***

 "Wrogowie Janis rzucali jej na przerwach, w korytarzu, drobne pieniądze. - Mówili, że potrzebuje forsy i że nie dba o siebie. Nazywali ją tanią dziwką (...). Napisali słowo "świnia" u dołu transparentu, który pracowicie przygotowała na mecz futbolowy, a kiedy raz przyszła do szkoły w czarnym trykotowym kostiumie, jakiś cwaniaczek odezwał się do niej: "Wiesz, Janis, kiedyś będziesz w show biznesie." Janis uśmiechnęła się i spytała: "Naprawdę tak myślisz?" "Tak" - odpowiedział. - "W imprezach towarzyszących".

***

"Wśród chłopców rozeszła się wieść, że jeśli chcesz się popieścić, to odwież Janis Joplin do domu. Po próbach chóru chłopcy rzucali monetą, żeby wybrać, kto pojedzie z Janis"

***

"Kiedyś u mnie w domu, gdy próbowałem ją pocałować, zasłoniła się ręką i zaprotestowała: "Nie". A ja na to: "W porządku. I tak nie wiem jak to się robi" ;-)

***

Ulubiona piosenka mamy Janis - Dorothy - z repertuaru córki to Sumertime!

***

Matka jej była bardzo religijna. Udzielała sie w kościele.

***

"Janis odziedziczyła miłość do muzyki po rodzicach, choć została jej ona przekazana w niefortunny sposób. Seth (ojciec) wzywał dzieci i kazał im słuchać Pablo Casalasa, grającego Kol Nidre, podkreślając, jak smutny jest ten utwór. Jej matka śpiewała w chórze kościelnym, a nawet otrzymała stypendium muzyczne na Texas Christian University w Fort Worth. Gdy Janis była młodą dziewczyną, pani Joplin przeszła operację tarczycy, w czasie której chirurg niechcący przerwał nerw dochodzący do strun głosowych, co na zawsze uniemożliwiło jej śpiewanie."

***

Po śmierci jej ojciec powiedział, że "była samowolna jako dziecko i dzika jako dorosła, otwarta na doświadczenia - próbowała wszystkich przyjemności, jakie oferowało jej życie, a jej niewybredne słownictwo i straszna rozwiązłość były tylko pozą, pod którą ukrywała podatną na zranienia, pragnącą miłości duszę. Pan Joplin wolał, żeby została w domu, wiedział jednak, że wykańcza się w Texasie, i miał nadzieję, że odnajdzie się w bardziej interesującym miejscu, takim jak Los Angeles. Gdy opuszczała dom, czyniła to z błogosławieństwem i pieniędzmi rodziców."

***

Rodzice Janis chorowali na raka, ale wyleczyli się.

***

Pan Joplin zmarl w 1987r w Yavapa Regional Medical Center w Prescott, w wieku 77 lat

***

"Jako młody człowiek, Seth Ward Joplin zrobił dyplom na Texas A-and-M University, a następnie przybył z Amarillo do Port Arthur, by pracować jako inżynier mechanik (...). Jego życiowe kredo brzmiało: żyj i pozwól żyć innym. I on z pewnością tak żył. Bardzo go lubiałam - w kontaktach z ludźmi zachowywał się po chrzescijańsku i nigdy nie użyłam władczego tonu" (był kierownikiem). "Pierwszymi rzeczami, jakich uczono dzieci, było to jak powstrzymywać się, rezygnować i pohamowywać. W przypadku Janis, która wyrosła na dziewczynkę o puszystych włosach i szaroniebieskich oczach, ta nauka nie przyniosła efektu."

***

Matka Janis uczyła w szkółce niedzielnej w Pierwszym Kościele Chrystusowym. należała również do Chrystusowej Wspólnoty Kobiet. Była bardzo miła, inteligentna i elokwentna

***

***

Janis zawsze nosiła spodnie, co było szokujące w tamtych czasach. Nosiła sie jak chłopak i zadawała głównie z chłopakami. Miała pryszcze i lekką nadwagę. Nie należała do pięknych słodkich idiotek

***

Janis miała talent plastyczny. Malowała obrazy i sprzedawała je! Jej dzieła często wisiały na ścianach barów

***

Po ukończeniu szkoły średniej chciała zostać pielęgniarką.

***


Janis po raz ostatni wystąpiła publicznie w Goodhue Hotel w Port Arthur

***

Janis, jako młoda dziewczynka, chodziła na szczudłach.

***

"W szkole średniej im. Woodrowa Wilsona Janis okazała się świetną uczennicą. Zabłysła talentem jako autorka pracy pisemnej zatytułowanej Morski wiatr oraz tekstów w powielanym na kopaice piśmie literackim "Driftwood, a także zdolna malarka. Jako ochotniczka pracująca w bibliotece stworzyła szereg plakatów - ilustracji do książki Czarnoksiężnik z Krainy Oz, dla bibliotecznego letniego programu lektur."

***

"Zlekceważyłą ostrzeżenie matki: 'pomyśl, zanim coś powiesz', gdyż nie widziała powodu, dla którego nie mialąby mówić szczerze o wszystkim."

***

"Janis powiedziała kiedyś, że zostala piosenkarką, bo Grant Lyons pożyczył jej płyty Bessie Smith i 'Leadbelly'. Dziesięć lat później, gdy została okrzyknięta najlepsza śpiewaczką bluesową swoich czasów, oddała cześć Bessie, fundując nagrobek na jej nieoznaczony grób."

***

W czasie Bożego Narodzenia w 1961 Jansi przeżyłą swój debiut piosenkarski w klubie Beaumont. Jim Langdon zamówił Janis występ na jedną piosenkę. Nie przypominała ona wykonawców do jakich przyzwyczaili się tutejsi bywalce. Była ostra, bluesująca i śmiertelnie ich wystraszyla ;-)

***

Wracając z baru o 3 nad ranem z paczką przyjaciół Janis o mały włos uszła z życiem. Jechali samochodem 160km/h, wszyscy klnęli, była nerwowa atomosfera. Nagle samochód zleciał z drogi i zaczął koziołkować. W aucie było 7 pijanych osób, więc nawzajem amortyzowali swoje ruchy. Nikt nie wypadł przez okno chociaż przednia szyba była rozbita. Pękły 3 opony, a przód samochodu został zmiażdżony. Nikt nie został nawet zadrapany. To co im najbardziej zagrażało to utopienie się w tych wszystkich rozlanychdrinkach.

***

"Zostala przyjęta na pierwszy rok wydziału sztuki, na semestry letni i jesienny 1962r i szybko wzbudziła duże zainteresowanie społeczności akademickiej liczącej 20287 członków. Jeden z redaktorów gazety studenckiej "The Summer Texan" napisał:"Kiedy jej się podoba - chodzi boso, na zajęcia zakłada levisy, bo są wygodniejse, i wszędzie nosi ze sobą swoją ctrę, żeby była pod ręką, gdy poczuję nagłą potzrebę zaśpiewania piosenki."

***

Janis z paczką wygrali konkurs talentów w Zilker Park. Janis dała czadu. Zdaniem Powella "śpiewała bluesa lepiej niż wszystkie inne białe dziewczyny, których kiedykolwiek słuchałem. My z Lannym musieliśmy tylko podłożyć pod jej głos jakiś akompaniament muzyczny, który byłby możliwie dystretny."

***

Nieznana nikomu Janis na prośbę Cheta zaśpiewała w barze. Właścicielka zgodziła się, pod warunkiem, żeby nie zbierała do kapelusza. Janis zagrała parę akordów na swoje cytrze i zaśpiewała Stealin. Zaśpiewała cztery czy pięć pieśni country gospel i miała owacje na stojąco. Ludzie skakali po stolikach, krzyczeli i rzucali w górę kapelusze. Właścicielka pozwoliła zbierać do kalepusza ;)

***

Zaplanowano już ślub i matka Janis zaczęła szyć suknię. Narzeczony ją wykiwał.

***

"Janis powiedziała kiedyś, że ma 3 różne głosy: wrzaskliwy, głęboki i uczuciowy. No i przejmująco zawodzący w stylu Jean Ritchie. Jej matka wolała jej mocny, uczuciowy głos i błagała ją, żeby przestała wyć i zrobiła użytek z tego "ładnego głosu". Był to - jak żartowała Janis - głos, którego użyłaby, gdyby kiedykolwiek miała skończyć w Vegas"

***

Nazwa Big Brother and the Holding Company wyłoniła się z długiej listy propozycji, z których w końcu pozostawili dwie: "Big Brother" i "The Holding Company". Nie mogšc się zdecydować na któršœ z nich, zespół przyjšł obie. Nazwa Big Brother pochodzi z powieœci George'a Orwella "Rok 1984", a Holding Company (Firma Holdingowa) w miejscowym żargonie oznaczało posiadanie marihuany.

***

Janis i fotograf Bob Seidemann umówili się na sesję zdjęciowš. On pierwotnie zamierzał przedstawić jš nagš tylko do pasa, jedynie w pelerynce i z paroma wisiorkami. Po chwili Janis stwierdziła - "Och ku..! Chcę zdjšć te pieprzone ciuchy". On odpowiedział - "Janis, nie zdejmuj swoich pieprzonych ciuchów!", ale było już za póŸno. Zdjęcie zupełnie nagiej Janis bylo wtedy zbyt szokujšce, by można je było wykorzystać, i ukazało się dopiero 5 lat póŸniej w czasopiœmie "Rolling Stone." Zdjęcie to stało się przebojem. Oto ono: klik .

***